Jakże mądra to maksyma. Czasami musimy znieczulić Freudowskie superego, aby dotrzeć do naszego wnętrza...
Cele. Jakie są nasze cele? A może lepiej spytać jak ważne są nasze cele? Niszcząc sobie przez ostatnie parę dni oczy i kręgosłup na marne (ach ta złośliwość elektroniki - co zresztą nadaje się na oddzielny temat) naszła mnie myśl, na ile ważny jest cel moich działań? Naszła mnie ta myśl obejrzawszy niezwykle naładowany emocjonalnie odcinek mojego ulubionego serialu, gdzie główny bohater doprowadza nieumyślnie do śmierci ukochanej swego jedynego przyjaciela. To jest tragedia. A moje poświęcenie? Jedyny cel to zdać egzamin. Po co? No właśnie. Nie wiążę z wykształceniem przyszłości, przynajmniej nie zawodowej. Więc po co tyle zachodu? Czy jest to na tyle ważne aby tak się spalać?
Otóż tak. Nie chodzi tu bowiem o zdobycie wiedzy, ona ulatuje jako pierwsza. Chodzi o trening umysłu. Czyż może być coś ważniejszego niż ostrzenie naszego swoistego ludzkiego tworu jakim jest abstrakcyjny umysł?
No właśnie, ważność własnego rozwoju jest niezwykle ważna. Ale wracając do serialu: egoistyczna chęć dbania o siebie czy wrażliwość na innych? Co ważniejsze?
Odpowiedź wydaje się prosta.
Nie dla pragmatyka, relatywisty, indyferentysty, który kocha ludzi i zawsze się uśmiecha...
P.S.Sprawy techniczne: z powodu jakiejś awarii nie jestem w stanie zmienić emotki nastroju, więc obecne czerwone sfrustrowane dziwo nie jest adekwatne zanadto...





--
...
servatis a periculum, servatis a maleficum
--
See my music if you have some free time: [link] Thanks
[link]
enjoy!
--
Look in to my eyes and say me the truth!
If you tell me a lie, I will smile to you and I'll say: 'Welcome home my friend.'
Previous Page1234Next Page